Home Lifestyle Polskie gwiazdy ekranu w zagranicznych produkcjach

Polskie gwiazdy ekranu w zagranicznych produkcjach

Fot.:ESTNEWS

Polskie kino przeżywa prawdziwy renesans. To również wyjątkowy czas dla polskich aktorów. Już wcześniej zdarzało się, że nasi rodacy błyszczeli w zagranicznych produkcjach, ale nie na skalę,
z którą mamy do czynienia teraz. Tomasz Kot, Borys Szyc, Agata Kulesza czy Zofia Wichłacz to tylko kilka nazwisk, o które upominają się zagraniczni reżyserzy.

Od czasu wielkiego międzynarodowego sukcesu „Idy” czy „Zimnej wojny” Pawła Pawlikowskiego trudno nie przyznać, że polskie kino zyskuje w oczach świata i jego twórcy są coraz bardziej doceniani. Nie bez echa przeszła też premiera pierwszego polskiego serialu pt. „1983” na platformie Netflix, w którym brały udział gwiazdy naszego kina, m.in. Robert Więckiewicz czy Andrzej Chyra. Kariery aktorów, którzy pojawiają się w takich produkcjach, zdecydowanie nabierają tempa, ale talent i ich potencjał jest coraz częściej dostrzegany również przez zagranicznych reżyserów i producentów. I dobrze, bo blask polskich gwiazd może z powodzeniem rozświetlać niejedną zagraniczną produkcję.
Tak jest z karierą Tomasza Kota. Aktor, którego polscy widzowie znają m.in. z brawurowej roli w „Skazanym na bluesa”, „Bogach”, komediowej w „Lejdis”, czy przynoszącej mu sławę na szerszą skalę Wiktora Warskiego w „Zimnej wojnie”, zagra główną rolę w powstającej anglojęzycznej filmowej biografii genialnego wynalazcy Nikoli Tesli (reż. Anand Tucker). To nie wszystko, bo polskiego aktora będzie można także zobaczyć w amerykańskim thrillerze sci-fi „Warning”, w którego obsadzie znajdą się także Patrick Schwarzenegger i Rupert Everett. W tym tygodniu media obiegła informacja o nowej zawodowej przygodzie międzynarodowej Kota. Aktor pochwalił się na Instagramie główną rolą w thrillerze psychologicznym „The Perfect Enemy”. Będzie to ekranizacja bestsellerowej powieści Amelie Nothomb w reżyserii Kike Maillo.
Co ciekawe, rola Tomasza Kota w wspomnianej „Zimnej wojnie” była bezpośrednią przyczyną jego angażu w serialu „Świat w ogniu: Początki” („World on Fire”), którego polska premiera zapowiedziana jest już na 10 listopada na kanale Epic Drama. Oprócz Tomasza Kota w serialu zobaczymy także Borysa Szyca i Agatę Kuleszę, którzy wystąpią w towarzystwie takich gwiazd jak zdobywczyni Oscara Helen Hunt czy znanego z „Gry o tron” Seana Beana. Serial opowiada o pierwszych dniach wojny i wielkich wydarzeniach przez pryzmat losów zwykłych ludzi. Obok wymienionych gwiazd w produkcji pojawią się wschodzące gwiazdy młodego pokolenia, m.in. Zofia Wichłacz i Tomasz Ziętek.
Dla Tomasza Ziętka była to pierwsza zagraniczna produkcja. Zofia Wichłacz dała się już poznać zagranicznym widzom. W 2017 roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie otrzymała nagrodę „Shooting Star” dla najbardziej obiecującej młodej aktorki europejskiej. Polscy widzowie mieli okazję ją oglądać m.in. w serialu Netflixa pt. „1983”, w którym grała u boku Macieja Musiała. Zofia Wichłacz jest także znana z takich produkcji jak „Miasto 44”, „Amok” czy „Powidoki”. W „Świat w ogniu: Początki” gra jedną z głównych ról, kelnerkę Kasię, w której zakochuje się Harry, brytyjski tłumacz. Młodziutka aktorka zyskała wielkie uznanie w oczach producentów serialu. „Świat w ogniu:

Początki” nie jest jedyną zagraniczną produkcją Zofii w 2019 r. Aktorka zagrała również główną rolę w duńsko-francuskim serialu kryminalnym „DNA”. Serial miał swoją premierę we Francji i w Danii we wrześniu tego roku. U boku Zofii na ekranie stanął Maciej Musiał, z którym już spotkała się na planie serialu „1983”. Istnieje spora szansa, że prawa do produkcji wykupi także jedna z polskich stacji. Aktorka może się również pochwalić rolą w amerykańskim serialu „The Romanoffs” w reżyserii Matthew Weinera (reżysera uhonorowanego nagrodami za serial „Mad Men”). Film powstał w 2018r. i jest nominowany do Nagrody im. Davida L. Wolpera dla najlepszego producenta pełnometrażowego programu telewizyjnego.
Dla wspominanych wcześniej Borysa Szyca i Agaty Kuleszy to także nie pierwszy raz, kiedy występują w zagranicznej produkcji. Szyc, gwiazda takich filmów jak „Vinci” czy „Czas honoru”, wziął udział w polsko-belgijskiej produkcji „Stepy” u boku Agnieszki Grochowskiej, a także w japońskim historyczno-biograficznym filmie fabularnym „Persona non grata”, gdzie gra polskiego oficera wywiadu. Agata Kulesza w 2016 r. wcieliła się w rolę matki przełożonej w polsko-francusko-belgijskim dramacie „Les Innocents”(„Niewinne”). W tym samym roku miała premierę inna produkcja z jej udziałem, powstała w polsko-amerykańskiej współpracy – „True crimes” („Prawdziwe zbrodnie”), gdzie wystąpiła u boku Jima Carrey’a.
Świat otworzył się na nas. I nie chodzi tu jedynie o Joannę Kulig i Tomasza Kota, którzy zachwycili międzynarodową publiczność w „Zimnej wojnie”. Bardzo ciekawym przypadkiem jest też serial „Świat w ogniu: Początki” – można w nim zobaczyć całą plejadę polskich aktorów, a Zofia Wichłacz gra w nim jedną z głównych ról. Oglądając tę produkcję śmiało można powiedzieć, że „nasi” nie odstają od takich gwiazd jak Helen Hunt czy Sean Bean. Jak powiedziała kiedyś Kulig, gra w zagranicznych filmach pozwala pozbyć się kompleksów, bo tam aktorzy są pewni siebie. Ale Polska nie jest w niczym gorsza. Również występująca w serialu Agata Kulesza kilka lat temu otrzymała przecież niezwykle prestiżową nagrodę Stowarzyszenia Krytyków Filmowych z Los Angeles i niewiele brakowało, a cieszyłaby się z nominacji do Oscara. Tomasz Ziętek to zaś gwiazda jutra. Wierzę, że dzięki roli w „Świat w ogniu: Początki” otworzą się przed nim drzwi do międzynarodowej kariery – komentuje Karol Barzowski, ekspert portalu Film.org.pl.
W światowym gwiazdozbiorze świecą nie tylko gwiazdy serialu „Świat w ogniu: Początki”. Joanna Kulig zagra w serialu „The Edy”, którego twórcą jest nominowany do Oscara za „La La Land” Damien Chazelle. Agatę Buzek zagraniczni widzowie będą mogli zobaczyć w filmie Pearl”, w którym zagra u boku Petera Mullana znanego m.in. z „Trainspotting”. Także Marcin Dorociński na swojej oficjalnej stronie na Facebooku pochwalił się wiadomością o dołączeniu do obsady „The Queen’s Gambit”, serialu realizowanego dla amerykańskiego Netflixa.
Świat stoi otworem dla polskich aktorów i okazuje się, że nasze współczesne kino ma być z kogo dumne i zdecydowanie mamy się kim chwalić. Talent i umiejętności aktorskie polskich gwiazd są dostrzegane nie tylko przez rodzimych twórców kina i to już najwyższy czas żeby dali się poznać szerszemu gronu odbiorców za granicą.