Home Lifestyle Jak nie marnować jedzenia po świętach?

Jak nie marnować jedzenia po świętach?

image_processing20191212-10639-1blla4x

„Święta, święta i… po świętach” – powtarzamy często, odpoczywając po spotkaniach z najbliższymi, po wyjazdach, wspólnym biesiadowaniu i śpiewaniu kolęd. Jednocześnie – w większości domów – pojawia się dylemat, co zrobić z jedzeniem, które zostało nam po świętach Bożego Narodzenia? Marta Krokowicz, Marketing Manager marki Paclan radzi: Otóż wszystko – tylko nie wyrzucać! Podzielić się, zamrozić, przetworzyć, przynieść do pracy. To najprostsze sposoby, aby uporać się z poświątecznym nadmiarem żywności w lodówce. I na pewno warto wcielić przynajmniej niektóre z nich w życie – chociażby dlatego, aby nie mieć poczucia, że tyle naszej pracy i pieniędzy poszło na marne.

Co roku wkładamy tyle serca w przygotowanie potraw wigilijnych. Naprawdę szkoda, aby po świętach cokolwiek z tego miało się zmarnować. Jeśli więc zostaną nam uszka, kapusta z grzybami czy makowiec, nie wyrzucajmy ich od razu do kosza. Te potrawy – podobnie jak wiele innych – możemy zamrozić. Do mrożenia idealnie nadają się trwałe i mrozoodporne freezer bags – woreczki na mrożonki marki Paclan o pojemności jednego, trzech lub sześciu litrów – mówi Marta Krokowicz, Marketing Manager marki Paclan – znanego producenta artykułów gospodarstwa domowego.
Niestety, jak podaje Federacja Polskich Banków Żywności, Polacy ciągle wyrzucają ogromne ilości jedzenia. Pod tym względem plasujemy się w niechlubnej czołówce – zajmujemy 5. miejsce wśród państw Europy, a statystyczna czteroosobowa rodzina traci tak nawet 2,5 tys. zł (wg danych FPBŻ z 2018 r.).

Zanim wyrzucisz

Oczywiście w okresie Bożego Narodzenia kupujemy jeszcze więcej produktów spożywczych niż zazwyczaj. Wiąże się to z tradycją suto zastawionego stołu, z rodzinnymi zjazdami, odwiedzinami gości. Kupujemy, kupujemy i nim się spostrzeżemy – lodówka i spiżarnia są pełne jedzenia.

Co zatem, jeśli także w tym roku nie uda nam się zrobić bardziej przemyślanych zakupów? Zawsze możemy nadwyżkę produktów i potraw spożytkować inaczej. Co zatem zrobić, aby nie zmarnować jedzenia?

Możesz:
Zamrozić. Mrożenie to jeden z lepszych sposobów przechowywania żywności. Sprawdza się zarówno przy świeżych produktach, jak i przy gotowych potrawach. Ważne, aby pamiętać o kilku zasadach:

Mrozić tylko wystudzone, zimne potrawy. W przeciwnym razie możemy doprowadzić do zepsucia innych zamrożonych produktów, a także uszkodzenia zamrażarki.
Używać do mrożenia woreczków przeznaczonych do kontaktu z żywnością, takich jak woreczki na mrożonki freezer bags marki Paclan – wydłuża to okres przydatności produktów do spożycia, jest bezpieczne, a także zapobiega przenikaniu zapachów.

Nie przetrzymywać jedzenia w zamrażarce zbyt długo – gotowe potrawy, takie jak: pierogi, uszka, krokiety, gołąbki, potrawki oraz gotowane mięso, najlepiej zjeść w ciągu 2-3 miesięcy od zamrożenia. Z tego też względu powinniśmy mrożone zapasy opisywać. Umieszczać w widocznym miejscu datę przydatności do spożycia lub datę pakowania. Przy czym zamiast karteczek – wkładanych do środka do woreczków – lepiej wybierzmy woreczki na mrożonki, które mają specjalne pole do opisu produktu oraz elastyczne klipsy, które umożliwiają szczelne zamknięcie torebki.

Przetworzyć. Zrobić nowe potrawy z resztek jedzenia: zapiekankę, sos do makaronu, omlet, frittatę (danie kuchni włoskiej – masa jajeczna zapiekana z przeróżnymi dodatkami: warzywami, wędlinami, serami). Albo wzorem naszych babć przygotować bigos, wykorzystując do tego pozostałe pieczone mięsa, kiełbasy czy kapustę z grzybami. Gotowanie z resztek nie tylko zapobiega wyrzucaniu jedzenia, ale też pozwala zaoszczędzić pieniądze i jest bardzo w duchu zero waste.

Podzielić się. Dzielenie się jest z kolei bardzo w duchu świąt Bożego Narodzenia. Dlatego potrawy, których nie zjedliśmy podczas świąt, warto zaraz po nich rozdać. Poczęstować sąsiadów lub kolegów z pracy. A do placówek pomocowych, jadłodajni, jadłodzielni (to punkty, w których można dzielić się i wymieniać żywnością), schronisk oddać nadmiar świątecznych zapasów – ryby, wędliny, sery, warzywa, owoce, a także słodycze.

Zanim więc wylejesz czerwony barszcz do zlewu, wyrzucisz sałatkę do kosza i poczęstujesz swego psa kolejnym plastrem wędliny, zastanów się, czy jednak nie możesz zrobić z tym jedzeniem czegoś innego.