Home Kariera i rozwój Dyplom online, czyli jak technologia zmieniała edukację.

Dyplom online, czyli jak technologia zmieniała edukację.

Fot.:Pixabay

Życie na walizkach, własny biznes, nietypowe godziny pracy, małe dzieci, mieszkanie za granicą lub z dala od dużego miasta – do niedawna to były poważne bariery na drodze do dyplomu lub podniesienia kwalifikacji. W XXI wieku ich ominiecie jest zaskakująco proste. Najbardziej prestiżowe uczelnie na świecie, jak Harvard czy Oxford, udostępniają online część swoich zasobów. Powstają też uczelnie działające wyłącznie w internecie i platformy zrzeszające grupy szkół wyższych. A Polska nie pozostaje daleko w tyle.

Studia Online ukończyli już m.in. znany piłkarz i skoczek narciarski. W najbliższych dniach do obrony przystępuje Marlena Szoka, międzynarodowa modelka. Studentka Zarządzania w trybie online
w Akademii Finansów i Biznesu Vistula napisała pracę o zasobach ludzkich we współczesnych przedsiębiorstwach

– Na co dzień mieszkam w Paryżu, ale sesje i pokazy realizuję na całym świecie. Do tego w ukochanej Polsce mam rodzinę i chłopaka, którym poświęcam każdą wolną chwilę. Prowadzimy też swój biznes. Non stop w samolocie, w pociągu, w biegu. Mogę uczyć się tylko w podróży albo… w nocy. To cudowny i szalony czas w moim życiu, ale myślę o przyszłości – niekoniecznie związanej z modą
– mówi Marlena Szoka. – Każdemu polecam taką formę studiów. Technologia odbiera nam wymówki, by nie studiować – dodaje.

Nasze prawo pozwala, by 50% zajęć na uczelniach wyższych odbywało się zdalnie. Na zajęcia i egzaminy wystarczy przyjechać dwa razy w semestrze, reszta odbywa się w internecie. To ogromna szansa dla młodych rodziców, zapracowanych przedsiębiorców i osób, którym trudno regularnie dojeżdżać na wykłady… albo po prostu dla tych, którzy cenią sobie wygodę.

– Rozumiemy ambicje naszych studentów, którzy równocześnie ze studiami chcą rozwijać się zawodowo albo skupić na życiu rodzinnym. 80% z nich to przedsiębiorcy, którzy bardzo cenią czas i wygodę. Sporą grupę stanowią młodzi rodzice. To także wiele wyjątkowych osobowości i pasjonatów: ludzie ze świata mody, sportowcy, podróżnicy. Łączą się z nami z Polski, Francji, Wielkiej Brytanii czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – mówi Marta Kozak-Gołębiowska, dyrektor Działu Edukacji Cyfrowej w Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Czyli wystarczy kilka kliknięć i dyplom gotowy? Nic bardziej mylnego. Inna jest forma, jakość ta sama albo wyższa. Wszystkie materiały edukacyjne są przygotowywane przez doświadczonych specjalistów z branży e-learning. To nie są po prostu pliki Word czy Power Point zawieszone na platformie, ale multimedialne prezentacje. Studenci korzystają z nagranych wykładów, ćwiczeń i tzw. „case studies”. Z wykładowcami można porozmawiać na żywo nie tylko na uczelni, ale także podczas webinariów – wykładów w wirtualnej klasie, do których można dołączyć z dowolnego miejsca na świecie. Jeśli studenci ominą takie spotkanie, mogą obejrzeć nagranie później. Nic dziwnego, że chętnych jest coraz więcej.

– Widzimy wręcz skokowe zainteresowanie Studiami Online, choć to wciąż młoda formuła – mówi prof. Wawrzyniec Konarski, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula. – Prowadzimy w ten sposób studia licencjackie z Finansów i Rachunkowości, Ekonomii i Zarządzania, a także magisterskie uzupełniające z Zarzadzania. W tym roku uruchomiliśmy również Finanse i Rachunkowość drugiego stopnia. Z racji tego, że jesteśmy uczelnią dwujęzyczną, przygotowujemy się do prowadzenia zajęć online po angielsku. Tworzymy też dodatkowe materiały dydaktyczne w wersji online dla studentów stacjonarnych.
Studenci uczą się kiedy i gdzie chcą – w nocy, w przerwach od codziennych obowiązków, w podróży, kawiarni, we własnym domu. Co najważniejsze są w stałym, zdalnym kontakcie z uczelnią
i wykładowcami, którzy dbają o ich motywację i pilnują terminowości.
Sama obrona odbywa się „w trybie” tradycyjnym, czyli na żywo, na uczelni i przed komisją.