Home Lifestyle „Czasem po szczęście wystarczy wyciągnąć rękę” – rozmowa z Milą autorką hitu „Gra o wszystko”

„Czasem po szczęście wystarczy wyciągnąć rękę” – rozmowa z Milą autorką hitu „Gra o wszystko”

mila

Mila, Milena Owczarczyk, autorka przeboju „Gra o wszystko” opowiada o swojej drodze do realizacji marzeń, o wadze determinacji i wiary w możliwość osiągnięcia celu, a także o planach na przyszłość. Rozmawiała Kinga Piwowarska.

Twoja debiutancka piosenka „Gra o wszystko” spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem zarówno ze strony internautów jak i znawców muzyki. Czy spodziewałaś się takiej reakcji publiczności?

Na to wszystko najwyraźniej ma wpływ nowy gatunek muzyczny. Czegoś takiego brakowało, być może dlatego ludzie słuchają tej piosenki. Ja mogę się tylko bardzo cieszyć, jest to mój ogromny sukces i motywacja do dalszej pracy. Natomiast fakt, że piosenka jest grana w radio to już dla mnie duma, ponieważ jak wiadomo nie każdy utwór nadaje się do radia. Ta piosenka otworzyła przede mną wiele drzwi i dała nowe możliwości, z których po prostu korzystam.

Czy muzykę traktujesz jako przyjemne hobby, czy zaczynasz już myśleć o niej jako o sposobie na życie?

Przez jakiś czas muzyka była dodatkiem do mojego codziennego życia. Oczywiście jak każdy, kto tworzy, tak samo i ja skrycie pragnęłam, by przerodziło się to w coś więcej. Raz motywacja była większa, czasem zdarzało się, że przygasała. Jednak nadszedł czas, gdy dostałam szansę, z której teraz korzystam i nie zamierzam przestawać, ani też zrażać się w razie małych niepowodzeń. Z tego względu z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że muzyka staje się moim sposobem na życie…. i bardzo mi z tym dobrze.

Pochodzisz z Polski centralnej, ale to morze jest głównym bohaterem twojego teledysku – skąd pomysł?

Pomysł na morze czarne pojawił się przy okazji wylotu do Bułgarii, uznałam, że piosenka świetnie zgra się z letnim plenerem, z ogromem lazurowej wody. Odnosi się to do beztroski, która jest głównym przekazem w singlu „Gra o wszystko”. Piosenka powstała już latem ubiegłego roku, miała być wydana wcześniej, jednak teledysk mógł powstać dopiero we wrześniu, dlatego też wypuściliśmy ją dopiero jesienią. Jestem jednak zdania, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Czy sama pisałaś tekst? Co Cię zainspirowało?

Napisałam wszystkie teksty do moich utworów. Przy „Grze o wszystko” chciałam odejść od często przeze mnie poruszanego w tekstach – tematu miłości. Nowy gatunek muzyczny okazał się idealnym tłem do napisania tekstu innego niż kiedyś, weselszego, ale równie chwytliwego. Nie potrzeba mi inspiracji, zwykle na napisanie piosenki, która ma zostać nagrana potrzebuję tzw. : ”przypływu weny”, która jak już się załączy, to sama mnie niesie. Napisałam o tym, co w danej chwili przyszło mi na myśl i pasowało pod kompozycję muzyczną. Oczywiście zwykle jest tak, że z tekstami każdy może się utożsamić i to właśnie jest w tym wszystkim najfajniejsze.

Jak ważna jest determinacja w realizowaniu swoich celów?

Jest bardzo ważna. Najważniejsze jest to by nie przestawać wierzyć. Nieważne, że czasem zrealizowanie tego czego pragniemy zajmuje przysłowiowe „wieki”, ważne, że coś robimy w kierunku własnego spełnienia, że nie siedzimy z założonymi rękami, tylko uparcie, krok po kroku idziemy do przodu. Ważne, by mieć ambicje, nie patrzeć wstecz i robić to co do nas należy. Nikt przecież nie powiedział, że wszystko zostanie nam podane na tacy, czasem po szczęście wystarczy wyciągnąć rękę – oczywiście w odpowiednim momencie. Trzymam się tego wszystkiego i mimo że też zdarzały mi się chwile zwątpienia, to nadal jestem w grze…. to jest chyba ta moja gra o wszystko, którą sobie wyśpiewałam.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość związaną ze śpiewaniem?

Wspólnie z moim kompozytorem i producentem Łukaszem Stawińskim pracujemy nad naszą płytą. W ubiegłym roku stworzyliśmy muzyczny duet. Postawiliśmy na nowy gatunek muzyczny euro-dance / elektro-pop. W tym roku powinna wyjść płyta i byłoby cudownie, gdybyśmy zaczęli grać koncerty. Jest przy tym naprawdę dużo pracy, więc nikt się nie nudzi. Teraz nagrywamy materiał, niedługo będziemy wybierać piosenkę na singiel, do którego też powinien powstać teledysk. Ja z kolei dalej promuję swój singiel „Gra o wszystko”, który ma się całkiem dobrze. Dodatkowo pracuję też nad projektem typowo dla najmłodszych słuchaczy.

Jakie są twoje zawodowe marzenia?

Zbyt oczywistym byłoby powiedzieć, że chciałabym pojawić się na największych festiwalach muzycznych, bo chyba każdy artysta chce mierzyć wysoko. Mój cel to nagrywanie dobrych, przemyślanych płyt, koncertowanie, współpraca z odpowiednimi ludźmi i przy tym pozostanie skromną. Fajnie jest tak wybiec w przyszłość, mając świadomość tego, że przecież w końcu na to pracuję, więc chyba mi się należy 🙂

Czego mogę Ci życzyć w Nowym Roku?

Spełnienia moich muzycznych celów, siły i uporu, do tego przydałoby się również zdrowie 🙂

Mila jest młodą artystką, która jeszcze do niedawna kojarzona była z balladami, dziś pracuje nad muzyką klubową. Krok po kroku sięga po swoje i jest świadoma możliwości, które się przed nią otwierają. Autorka tekstów, piosenkarka, której pasja stała się sposobem na życie. Wesoła blondynka, której uśmiech znika z twarzy tylko wtedy gdy jest zimno i pada deszcz, no może jeszcze gdy zobaczy pająka 🙂

 

 

 

 

 

Check Also

Jak utrzymać porządek w biurze?

Biurowa praca to wbrew pozorom całkiem sporo obowiązków. Nierzadko trzeba w niej wykonywać…