Home Lifestyle Afirmuj swoje ciało – bądź body positive!

Afirmuj swoje ciało – bądź body positive!

Fot.:ALLES

„Sadzę, że się zakochałam. W sobie samej” (I think I’m in love / With myself) – śpiewa uważana za królową body positivity Lizzo, której instagramowe konto obserwuje przeszło osiem milionów osób na całym świecie. Laureatka licznych nagród branży muzycznej nie tylko w Internecie, ale również na scenie chętnie eksponuje swoje ciało w modnej bieliźnie damskiej, przyczyniając się do tego, że trend na bycie body positive proliferuje.

Początki body positivity

Początki body positivity sięgają zarania drugiej połowy ubiegłego wieku, jednak dopiero nowe milenium ponownie umieściło sylwetkę typu plus size w centrum uwagi. Zdarzały się momenty dobre, jak słynna kampania reklamowa marki Dove z 2004 roku pod hasłem Prawdziwe Piękno (oryg. Campaign for Real Beauty), a także epizody przykre, jak niesławna wypowiedź CEO Abercrombie & Fitch, która odbiła się szerokim echem wśród opinii publicznej na całym świecie. Źródłem przywołanej kontrowersji z 2006 roku były dalekie od eufemizmów słowa Mike’a Jeffriesa, w których wykluczył z grona pożądanych klientek i klientów zarządzanej przez siebie marki ludzi niezaliczających się do szczupłych. To zdarzenie, niestety, nie wyczerpuje niechlubnej historii hejtowania osób o gabarytach, których nie pomieści odzież w rozmiarze S. W 2012 roku Melissa Mc Carthy z powodu nadmiarowych kilogramów została zbojkotowana przez większość domów mody, kiedy poszukiwała kreacji na galę wręczenia Oscarów®. Podobny kłopot z identycznej przyczyny napotkała w 2019 roku Bebe Rexha przed rozdaniem nagród Grammy. Skoro takie przykrości przytrafiają się powszechnie lubianym w skali globalnej gwiazdom, tym bardziej w Polsce kobiety o krągłych kształtach nie mają lekko. Nierzadko są dyskryminowane przez rozmiarówki zarówno firm odzieżowych, jak i tych oferujących modną bieliznę damską. Z tego powodu na rodzimym rynku coraz więcej marek stara się wychodzić naprzeciw ich potrzebom, jednak prym wśród nich wiedzie firma ALLES, która posiada szeroką gamę bardzo atrakcyjnej wizualnie bielizny plus size. ̶ Obserwujemy, że kobiety o dużych rozmiarach biustu, w tym noszące plus size w obrębie całej sylwetki, to pokaźny segment rynku. Dbamy o to, by w naszej ofercie znalazły się produkty, które świetnie poradzą sobie z odpowiednim eksponowaniem nawet bardzo obfitego biustu. Specjalnie dobrane konstrukcje, takie jak szersze ramiączka oraz głębokie miseczki, zapewniają komfort, a piękne fasony cieszą oczy ̶ komentuje Beata Wojciechowska, główna projektantka w firmie ALLES.

Modna bielizna plus size

To niezwykle istotny aspekt, aby ubrania i bielizna plus size były nie tylko wygodne i funkcjonalne, ale też nie mniej ładne i podążające za trendami od tych oferowanych osobom o figurach zbliżonych do ciał modeli i modelek, bowiem jak wynika z badania przeprowadzonego w 2017 roku przez CBOS, aż 87% ankietowanych zadeklarowało przywiązywanie dużej wagi do własnego wyglądu, przy czym blisko 60% populacji w Polsce stanowią osoby z nadwagą. ̶ Klientki ALLES nie odbiegają pod tym względem od respondentek i respondentów ankiety i również oczekują, że to co kupują, będzie modne i cieszące oko. To, że mają tu i ówdzie nieco więcej w obwodzie niż większość kobiet nie oznacza, że nie zasługują na to samo, co one. -Dobrze rozumiemy ich potrzeby i oferujemy im modną bieliznę damską w ich rozmiarze o wyglądzie, którego raczej nie powstydziłyby się aniołki Victoria’s Secret. Dbamy nie tylko o to, by nasze klientki mogły wybierać zarówno wśród różnych kolorów i fasonów, ale by cieszyły je także detale poszczególnych produktów. Falbanki, koronka, haftowane motywy czy zalotne wstawki z siateczki nadają naszym produktom elegancki lub zmysłowy charakter –dodaje Beata Wojciechowska. Jednym z najbardziej pozytywnych skutków popularności body positivity jest dostrzeżenie przez rynek dóbr konsumpcyjnych potrzeb ludzi o niestandardowych sylwetkach. Co więcej, przy okazji odnotować można adaptację do sfery normy tego, co jeszcze do niedawna stanowiło przesłankę stygmatyzacji (otyłość). Taką obserwację poczyniła absolwentka Uniwersytetu w Oksfordzie, dr Raya Muttarak w autorskim artykule naukowym, który ukazał się przed dwoma laty w „Obesity”.

Koniec dyskryminacji kobiet plus size

Należy się spodziewać, że w nadchodzących czasach żadna puszysta diwa nigdy więcej nie podzieli już losu Marthy Wash, która mimo że była faktyczną wykonawczynią przeboju C+C Music Factory „Gonna Make You Sweat (Everybody Dance Now)”, w teledysku do utworu została zastąpiona szczupłą dublerką synchronicznie ruszającą ustami do jej głosu. Miejmy również nadzieję, że żadna marka nie powieli nigdy wpadki pewnego amerykańskiego brandu odzieżowego, który przed laty zrealizował kampanię promocyjną z udziałem puszystych modelek, podczas gdy w rzeczywistości do sprzedaży trafiły wyłącznie konwencjonalne rozmiary. Na szczęście kobiety robiące zakupy w Polsce mogą spać spokojnie – ALLES naprawdę sprzedaje bieliznę na każdą figurę i z roku na rok zdobywa coraz więcej zadowolonych klientek.